Deszczówka

Ciśnieniowe czyszczenie kanalizacji deszczowej i rur spustowych

5 min czytania Wuko Warszawa

Po każdej większej ulewie w Wuko Warszawa odbieramy podobne telefony: woda stoi na podwórku, kałuża przy garażu nie znika drugi dzień, z wpustu przy tarasie cofa się brudna woda. Kanalizacja deszczowa psuje się po cichu. Przez większość roku nikt na nią nie patrzy, a egzamin zdaje w piętnaście minut burzy.

Czym zatyka się deszczówka

Sanitarna kanalizacja zatyka się tłuszczem i papierem. Deszczowa – tym, co spadnie z dachu i naniesie wiatr: liśćmi, igliwiem, piachem z dachówki, mułem. Do tego dochodzą drobne gałęzie i mech, który odrywa się z pokrycia po zimie.

Ten urobek nie zatrzymuje się w jednym miejscu. Osiada warstwami na dnie rur, które przy domach leżą płytko i z małym spadkiem. Rok po roku przekrój rury maleje. W końcu przychodzi ulewa, która tej zwężonej rurze daje więcej wody, niż jest w stanie przyjąć.

Jak wygląda czyszczenie ciśnieniem

Zaczynamy od studzienek i osadników, bo tam zbiera się najwięcej materiału. Potem do rury wchodzi wąż z dyszą ciśnieniową, która płucze odcinek od studzienki w stronę odbiornika. Strumień wody zdziera osad z dna i ścianek, a wszystko spływa do studzienki, skąd to wybieramy.

Rury deszczowe przy domach mają zwykle od fi 100 do fi 300 – to wymiary, w których wuko czuje się najlepiej. Na zarośnięte odcinki z korzeniami zakładamy dyszę tnącą.

Osobna sprawa to rury spustowe z rynien. Mają często 40–50 mm średnicy i sporo kolan, więc standardowo czyścimy je sprężyną elektryczną. Ciśnieniem wchodzimy tylko tam, gdzie przebieg jest prosty, bez ostrych łuków.

Kiedy planować czyszczenie

Dwa terminy mają sens. Późna jesień, po opadnięciu liści – wtedy usuwasz to, co przez sezon spadło z drzew, zanim zamarznie w rurach. I wczesna wiosna, przed sezonem burz, kiedy instalacja musi być gotowa na pierwsze nawalne deszcze.

Jeśli nad dachem albo wpustami rosną drzewa liściaste, licz się z czyszczeniem co roku. Posesja bez drzew wytrzyma dwa–trzy lata między przeglądami.

Jedna rzecz na koniec. Stojąca woda przy fundamentach to nie tylko kwestia wygody – długotrwale podmywa grunt i zawilgaca ściany piwnic. Drożna deszczówka kosztuje ułamek tego, co osuszanie budynku.

Woda znów stoi po ulewie albo wpust ledwo łyka? Zadzwoń pod 660 360 170. Sprawdzimy deszczówkę, wypłuczemy osadniki i rury, a orientacyjny koszt podamy przed przyjazdem. Pracujemy na terenie całej Warszawy i okolic.

Najczęstsze pytania

Po ulewie woda stoi przy wpuście na podwórku. Od czego zacząć?

Od sprawdzenia osadnika pod wpustem – często jest po prostu pełny liści i piachu. Jeśli po jego opróżnieniu woda dalej nie schodzi, zator siedzi głębiej w rurze i wtedy potrzebne jest czyszczenie ciśnieniowe.

Czy czyścicie też studzienki i osadniki?

Tak. Czyszczenie deszczówki zwykle zaczynamy właśnie od studzienek i osadników, bo to w nich zbiera się najwięcej piachu i mułu. Bez tego wypłukany osad z rur nie miałby dokąd spłynąć.

Jakie średnice rur deszczowych czyścicie ciśnieniem?

Typowo od fi 100 do fi 300 – takie średnice mają rury deszczowe przy domach i budynkach. Cieńsze rury spustowe o średnicy 40–50 mm czyścimy sprężyną elektryczną, a ciśnieniem tylko przy prostym przebiegu bez ostrych łuków.

Czy zimą da się czyścić kanalizację deszczową?

Da się, o ile rury nie są zamarznięte na całej długości. Pracujemy też zimą, ale przy ujemnych temperaturach najpierw oceniamy, czy problemem jest zator, czy lód – to dwie różne sytuacje.

Jak często czyścić deszczówkę, jeśli na posesji rosną drzewa?

Przy drzewach liściastych nad dachem lub wpustami realny rytm to raz w roku, najlepiej po opadnięciu liści. Bez drzew w pobliżu wystarcza przegląd co dwa–trzy lata.

Masz problem z kanalizacją?

Opisz krótko sytuację, a podpowiemy metodę i podamy wycenę przed przyjazdem. Działamy na terenie całej Warszawy i okolic.